Tuesday, July 3, 2007

Red Hot Chili Peppers

Jestem pewien ze to był najlepszy koncert na jakim bylem i smiem przypuszczac ze o lepszy bedzie trudno w przyszlosci... Mialem wrazenie ze grali kilka godzin... Na twarzy goscil usmiech po czesci z wrazenie po czesci z niedowierzania... A to glownie dlatego ze conajmniej 1/3 koncertu a moze i wiecej to improwizacja i solowki... najmniej (co moze wydawac sie dziwne) bylo vocalu ;-) To co wyprawiali Flea i Frusciante rzucalo o ziemie... Dwie sceny chyba najbardziej zapamietam... spokojne dwie solowki panow F. i przechodzacy w pierwszym planie Kiedis oraz niesamowita solowka na perkusji na 4 rece + Flea ktory dolaczyl na trabce... Czad... po prostru czad.

Thursday, June 7, 2007

Gwiezdne Wojny (Star Wars) - DVD

* * * *
Tak, tak, to nie żart. Z braku możliwości wyjścia do kina obejrzałem stare dobre Star Wars'y na DVD. Co ciekawe ten film jest wciąż dobry. Efekty które powstały 30 lat temu wcale nie wydaja sie dziwaczne czy prowizoryczne. Nie wiem na ile sie poddaje kultowi a na ile ocena jest obiektywna ale z przyjemnością obejrzałem i juz czekam na chwile kiedy zobaczę Imperium Kontratakuje...

Sunday, May 20, 2007

Przypadek Harolda Cricka (Stranger Than Fiction )

* * * * *
Widzę za na przemian trafia mi sie dobry film i ten trochę słabszy... Ten jest bardzo dobry... Ubawiłem sie setnie... zastanawiam sie czy nie pójść jeszcze raz. Historia jest nie banalna jak na komedie. Pierwszy raz widzę tego aktora w pierwszoplanowej roli, a muszę przyznać ze pasuje tutaj doskonale. I pierwszy raz od czasów "Sekretarki" zobaczyłem Maggie Gyllenhaal. Reasumując bardzo fajna, niebanalna, nasączona absurdalnym humorem komedia. Polecam.

Sunday, May 13, 2007

Labirynt Fauna (El Laberinto del fauno)

* *
No cóż dobry i krotki (i nie mój) komentarze tego filmu to: "Straszny". Głównie pod względem scen które dorosłego faceta zmusiły do odwrócenia oczu raz czy dwa. Tak oglądałem i myślałem... Czy wszystko, do diaska, w kinie musi być takie dosłowne? W trakcie skojarzył mi sie nawet film "Nieodwracalne", a przy tamtym filmie wielokrotnie ostrzegali ze jest brutalny. No nic, obawiam si, ze będę musiał zaniechać wyboru filmów kierując sie ilością gwiazdek i jakimś ogólnym wrażeniem ze skoro to fantasy generalnie nie może być takie złe. Czasem takie pójście w nieznane może sie skończyć czterogodzinnym filmem japońskim a czasem takim straszydłem tak ten ...

Sunday, May 6, 2007

Iluzjonista (The Illusionist)

* * * * *
Poszedłem ze względu na Edwarda Nortona i 4 gwiazki na gazeta.pl. I nie zawiodlem sie. Film naprawde piękny (bez patetycznego brzmienia tego słowa) i magiczny (celowa zbieżność przymiotnika). Po obejrzeniu czuje sie troche jak po Marzycielu z Deep'em. Swiat (czyt. kino) wydaje sie piekny ;-) . Znowu postanowiłem zacząć częściej chodzić do kina. Kto wie może tym razem sie uda...